Najpierw zjedz, potem siadaj do kart

Pierwsza zasada naszego domu brzmi: najpierw zjedz. Dopiero potem siadasz do kart, bo przy pełnym talerzu myśli się spokojniej, a rozmowa przy stole jest lepsza. Nazywam się Leszek Zając, jestem założycielem Hebanowego Stołu i tę zasadę wprowadziłem w dniu, w którym otworzyliśmy drzwi, jeszcze zanim ktokolwiek zdążył ustawić pierwszą lampę.
Całe życie pracowałem przy papierze. Przez dwadzieścia pięć lat byłem ślusarzem w papierni w Jeziornie, nad rzeką, która dała miastu połowę nazwy. Matka pakowała arkusze w hali, ojciec naprawiał walce. Papier znam lepiej niż własną dłoń i dlatego, gdy wreszcie zdecydowałem się na własny lokal, wiedziałem, że chcę w nim kart. Bo karta to przecież też papier, tylko lepiej wykończony.
Dom stoi przy Piaseczyńskiej, w dawnej willi, w której mieszkał kierownik papierni. Na parterze działa restauracja: kuchnia mazowiecka, żurek, kaczka z jabłkami i pierogi, które lepi pani Aleksandra. Na piętrze, pod skosem dachu, urządziliśmy salę kasyna z dwoma stołami pokerowymi, ruletką i stołem blackjacka.
Gramy tylko tutaj, na żetonach, które nie mają żadnej wartości: bez zakładów na pieniądze, bez wygranych, bez internetu. Wchodzi się od osiemnastu lat, z dowodem. Jeśli ci to odpowiada, wejdź, zamów coś ciepłego, a ja podejdę przywitać się przy stole.
- Papier i karty
- Rodzina z papierni, dziś talia kart na zielonym suknie.
- Willa na Piaseczyńskiej
- Restauracja na parterze, sala kasyna pod skosem dachu.
Kuchnia mazowiecka bez ozdób

Aleksandra Ptak, nasza szefowa kuchni, gotuje to, co jadało się na Mazowszu w niedzielę: żurek z białą kiełbasą, kaczkę pieczoną z jabłkami i majerankiem, kotlet schabowy wyklepany tak cienko, że przykrywa talerz, i pierogi ruskie lepione rano. Wszystko jest proste, ciepłe i zrobione bez udawania.
Do kolacji pijesz kawę, herbatę z dzbanka albo lemoniadę z cytryną i miętą. Na deser jest sernik, makowiec, szarlotka na ciepło i kremówka, a w sezonie placek ze śliwkami. Wszystko wychodzi z naszej kuchni, więc możesz zamówić całość i sprawdzić, czy się zgadzamy.
- Zupy
- Żurek, ogórkowa, barszcz z uszkami i flaki.
- Z pieca
- Kaczka z jabłkami, gołąbki i pieczeń z kaszą.
- Na słodko
- Sernik, makowiec, szarlotka i kremówka.
Willa, stół i talerze






Piaseczyńska czterdzieści jeden
ul. Piaseczyńska 41, 05-510 Konstancin-Jeziorna
+48 22 754 63 19 · stol@hebanowystol.com
środa – niedziela 18:00 – 1:00, poniedziałek i wtorek nieczynne
Cztery rzeczy, które warto wiedzieć
- Przy stole nikt nie podnosi głosu, a krupierka ma ostatnie słowo w sprawie rozdania; jeśli się z nią nie zgadzasz, porozmawiasz z kierownikiem po grze, a nie w jej trakcie.
- Telefon zostaje w kieszeni, aparat w torbie, a rozmowy odbierasz na ganku; w sali nikt nikogo nie fotografuje, bo to prywatny wieczór wszystkich, którzy przy stołach siedzą.
- Żetony są własnością domu i nie mają żadnej wartości poza stołem, więc po ostatnim rozdaniu wracają do skrzynki, a nie do kieszeni, nawet jako pamiątka.
- Wchodzimy od osiemnastu lat, z dowodem w ręku; nie robimy wyjątków dla znajomych i nie przyjmujemy zapewnień na słowo, bo ta zasada chroni wszystkich, także ciebie.
Wejdź na górę, do sali kasyna

Sala kasyna zajmuje całe piętro willi, pod skosem dachu, z drewnianymi belkami nad głową i małymi oknami na ogród. Stoją w niej dwa stoły pokerowe, koło ruletki i stół blackjacka. Światło pada wyłącznie na sukno, resztę zajmuje półmrok, który uspokaja nawet najbardziej niecierpliwych.
W pokera gramy w czterech odmianach: Texas Hold'em, Omaha, Seven Card Stud i Five Card Draw. W ruletkę i blackjacka grają ci, którzy wolą krótkie rozdania i szybkie decyzje. Automatów nie ma, bo w tym domu liczy się rozmowa, a nie dźwięk dzwonków.
- Poker
- Dwa stoły, cztery odmiany, osiem miejsc przy każdym.
- Ruletka
- Koło z zerem, jedna krupierka i cisza.
- Blackjack
- Półokrągły stół na sześć osób.
Dojazd, godziny i drobiazgi
Jak dojechać i gdzie zostawić samochód?
Ulica Piaseczyńska to jedna z głównych ulic miasta, więc dojedziesz do nas niemal z każdej strony. Za domem jest podwórze z kilkunastoma miejscami dla gości, a jeśli zabraknie miejsca, zaparkujesz przy bocznych ulicach. Dokładniejszy opis drogi masz na stronie z dojazdem.
Czy trzeba rezerwować?
W środku tygodnia zwykle nie, ale w piątki, soboty i na turniej tak. Rezerwacja stolika na kolację i miejsca przy stole w sali to dwie osobne sprawy, więc napisz, której potrzebujesz. Odpowiadamy w ciągu jednego dnia roboczego.
Kiedy jesteście otwarci?
Od środy do niedzieli, od osiemnastej do pierwszej w nocy. W poniedziałki i wtorki dom odpoczywa, a kuchnia zakłada zakwas. Zamówienia przyjmujemy do wpół do pierwszej, a ostatnie rozdanie w sali zapowiadamy kwadrans przed zamknięciem.
Czy potrzebuję dokumentu?
Tak. Hostessa prosi o dowód osobisty przy każdym wejściu, także od tych, którzy bywają u nas od lat. Bez dokumentu z datą urodzenia nie wejdziesz ani na kolację, ani na górę, do sali kasyna.
Jak się ubrać?
Jak chcesz. Nie obowiązuje strój wieczorowy, ale prosimy o buty bez błota, bo dywan na piętrze nie wybacza. Płaszcz zostawiasz w szatni na parterze, na górę idziesz bez niego.
Czy kuchnia gotuje dla osób niejedzących mięsa?
Tak: pierogi z kapustą i grzybami, kluski leniwe, zupa ogórkowa na warzywach i placki ziemniaczane ze śmietaną. Aleksandra Ptak z chęcią zrobi też coś poza kartą, jeśli powiesz jej o tym kilka godzin wcześniej.
Czy mogę przyjść z grupą znajomych?
Oczywiście, do sześciu osób bez uprzedzenia, większe grupy prosimy zgłaszać kilka dni wcześniej. Ułożymy stoły tak, żebyście siedzieli razem, a kuchnia przygotuje dania dla całej grupy w tym samym czasie.
Twarze przy stole
Cztery miny, jeden wieczór
